Z tej mąki nie będzie chleba,

Z tych prac nie będzie korzyści,
Z tych świątyń nie widać nieba,
Z tych snów już się nic nie ziści.

Z tych ziaren nie będzie mąki,
Nie będzie ciała z tych słów,
Z tych modlitw nie będzie świątyń,
Z tych czasów nie będzie snów.

Nie będzie wina z tej wody,
Z tych pieśni nie będzie dróg wzwyż,
Z tych dusz nie będzie narodu,
Każdy sam poniesie swój krzyż.

Nie będzie kielicha na krew,
Nie będzie wody do rąk,
Nie będzie ech na ten zew,
Z tej męki nie będzie ksiąg.

To antylitania chwili
Przejściowej, lecz nie - bezkarnej:
Byli już tacy, co śnili
Chleb, Księgę i Krzyż - na marne.


Habakuk i Da Bass

Specjalnie dla was

Powstań i obudź się mój bracie.
Powstań i obudź się ma siostro.
Powstań i obudź się mój bracie.
Powstań i obudź się ma siostro.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.

Tak długo w letargu pogrążeni gubimy nasz czas.
Idziemy w swej drodze zagubieni, bez celu przemierzamy ten świat.
Ale po co i dokąd zmierzamy, kto odpowiedź może nam dać?
Dlaczego za życia umieramy i musimy w nie swoją grę grać?

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.

Tutaj w PL od gór aż po Hel.
W tym kraju, którego barwą jest czerwień i biel.
Dla tylu z nas wciąż jedyny cel
To przetrwać do jutra choć jeszcze jeden dzień
W tych betonowych gettach, w których jak szczury
Żyjemy stłoczeni daleko od natury
Pytam się kto nam stworzył ten los
Naszym miejscem życia jest betonowy stos.

Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
W tych betonowych gettach, w których jak szczury
Żyjemy stłoczeni daleko od natury
Pytam się kto nam stworzył ten los
Naszym miejscem życia jest betonowy stos.

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.