Może jestem nawiedzona

Owładnięta i natchniona
Może jestem sama z siebie
Samotna w swojej potrzebie

Dusza ludzka i zwierzęca
Tak na co dzień jak od święta
Nawiedzona i wyklęta
Natchniona i owładnięta

Może jesteś urzeczona
Samotnością nawiedzona
Może jesteś zbyt przejęta
Tak na co dzień jak od święta

Od poczęcia do narodzin
W świetle szarych mrocznych godzin
Może jesteś przepełniona
Nawiedzona i natchniona

Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty

Może jesteś sama z siebie
Samotna w swej potrzebie
Może jesteś w swym natchnieniu
Sama naprzeciw stworzeniu

Duszo moja duszo nasza
Nikt nas tutaj nie zaprasza
I obecność ta niczyja
Tak łatwo nam przemija

Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty


Czasem myślę, że 

życie płynie obok mnie.
Jakoś trudno wierzyć, że
moje szczęście znajdzie mnie.
A tymczasem żyję tak
jakby wieczny był mój świat.
Zapomniałem chyba już
to co ważne - pokrył kurz.
Kiedy szukam, pytam: jak?
tyłem się odwraca świat.
Odpowiedzi łatwej brak,
można czekać czasu szmat.
Tylko kto cierpliwość ma
gdy tak szybko płynie czas?
Życie zaraz pójdzie precz
nie obejrzy za mną się.

Kiedy nie ma cię
Nie ma trochę mnie
Razem dopełniamy się
Zwykle nie jest źle.
Kiedy nie ma cię
Nie ma trochę mnie
Razem dopełniamy się
Zwykle nie jest źle.

Może kiedyś dowiem się
o co chodzi gdzie jest sens
Nie wiem i nie pytam już
Czy żałuję? - no więc cóż.
Jednym słowem trudno rzec
Ile w sercu czułych miejsc.
Komu dana prawdy treść
- może on potrafi znieść
to co życie niesie wciąż
i za rogi byka wziąć.
Gdy spod nóg umyka grunt
wciąż góruje życia cud.
Na tym nic nie kończy się
jeśli szukasz, znaleźć chcesz,
może coś wydarzy się
może nie - a któż to wie?

Kiedy nie ma cię
Nie ma trochę mnie
Razem dopełniamy się
Zwykle nie jest źle
Kiedy nie ma cię
Nie ma trochę mnie
Razem dopełniamy się
Zwykle nie jest źle