Może jestem nawiedzona

Owładnięta i natchniona
Może jestem sama z siebie
Samotna w swojej potrzebie

Dusza ludzka i zwierzęca
Tak na co dzień jak od święta
Nawiedzona i wyklęta
Natchniona i owładnięta

Może jesteś urzeczona
Samotnością nawiedzona
Może jesteś zbyt przejęta
Tak na co dzień jak od święta

Od poczęcia do narodzin
W świetle szarych mrocznych godzin
Może jesteś przepełniona
Nawiedzona i natchniona

Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty

Może jesteś sama z siebie
Samotna w swej potrzebie
Może jesteś w swym natchnieniu
Sama naprzeciw stworzeniu

Duszo moja duszo nasza
Nikt nas tutaj nie zaprasza
I obecność ta niczyja
Tak łatwo nam przemija

Ja wiem jak to jest kiedy spać ci się chce
I znikąd nijak nie nadchodzi sen
I wiem co to znaczy gdy urywa się film
W którym główną rolę gram ja jako ty


Habakuk i Da Bass

Specjalnie dla was

Powstań i obudź się mój bracie.
Powstań i obudź się ma siostro.
Powstań i obudź się mój bracie.
Powstań i obudź się ma siostro.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.

Tak długo w letargu pogrążeni gubimy nasz czas.
Idziemy w swej drodze zagubieni, bez celu przemierzamy ten świat.
Ale po co i dokąd zmierzamy, kto odpowiedź może nam dać?
Dlaczego za życia umieramy i musimy w nie swoją grę grać?

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.

Tutaj w PL od gór aż po Hel.
W tym kraju, którego barwą jest czerwień i biel.
Dla tylu z nas wciąż jedyny cel
To przetrwać do jutra choć jeszcze jeden dzień
W tych betonowych gettach, w których jak szczury
Żyjemy stłoczeni daleko od natury
Pytam się kto nam stworzył ten los
Naszym miejscem życia jest betonowy stos.

Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
Tu w betonowych dżunglach nie ma jak żyć.
Tu w betonowych gettach nie ma dokąd iść.
W tych betonowych gettach, w których jak szczury
Żyjemy stłoczeni daleko od natury
Pytam się kto nam stworzył ten los
Naszym miejscem życia jest betonowy stos.

Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.
Więc obudź się, obudź się, obudź, obudź się.
Przestań się pogrążać w tym śnie.
Obudź się, obudź się, obudź, obudź się
Przestań się pogrążać.