One normal situation of Rastafari,

Czyli uśmiech zamiast łez.
One normal situation of Rastafari,
Czyli uśmiech zamiast łez
Przecież korzenny taniec dla Boga
To żadna trwoga ani żaden stres.
Przecież korzenny taniec dla Boga
To żadna trwoga ani żaden stres.

Ref: Kaman tu rege fan....

Reggae bez konfliktów, dlatego
Mówi o miłości
Prawdzie, sprawiedliwości i radości.
W życiu codziennym, w życiu codziennym
Jedynym konfliktem jest
Odwieczne zmaganie się dobra i zła.
Jedynym konfliktem jest
Odwieczne zmaganie się dobra i zła.
Rozumiejąc to ludzie w drodze mówią:
ONE LOVE, ONE BLOOD
ONE DESTINY...

Jesteśmy Jednym pod słońcem.
Wzajemne przenikanie w wędrówce do nieba,
Dread bread i ziemia glina.
Wojna na słowa, wojna na słowa.
Gdy serce mówi TAK,
Umysł daje do odwrotu znak.
Gdzie serce mówi TAK,
Umysł daje do odwrotu znak.
A Ty uchwyć moment, jedną chwilę,
Przerwę świadomości,
Pełnię jedności.
Tak jak Rasta w Polsce,
Autentyczny oddech Rege,
Żywa inspiracja, prawdziwy Duch,
Korzenie, palenie ziół.
Sznurki do nieba, drabina do Boga,
Jedna droga, mówię jedna droga.
Sznurki do nieba, drabina do Boga,
Jedna droga, mówię jedna droga.


Ocean w nas śpi

I horyzont z nas drwi
Płytka fala fałszywie się mieni
A prawdziwy jest rejs
Do nieznanych ci miejsc
Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni

I na tej z wielu dróg
Po co ci para nóg
I tak dotrzesz na pewno do końca
Nie potrzebny ci wzrok
Żeby wyczuć swój krok
I nie musisz wciąż radzić się słońca

Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy

Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli

Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni

By przy śmierci twej być
Płakać śmiać się i drwić
To jedyny cel twojej eskorty
Oddaj komuś rząd dusz
I na własny szlak rusz
Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty

Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą