Nie musisz wstydzić się, że ze mnie śmiejesz się
Tym bardziej, że uśmiech twój powala z nóg
Kiedy widzę go, brak mi tchu
Krew szybciej płynie, chcę przeżyć to znów.
Proszę posłuchaj mnie, nie obawiaj się
Nie chcę cię skrzywdzić, nie złość się.
Jestem tu jak stworzył mnie Bóg
Prawdziwy, namacalny, rzekłbym jestem twój.
Jestem tu jak stworzył mnie Bóg
Prawdziwy, namacalny, rzekłbym jestem twój.
Nie potrzebny płacz twój tu, chyba że ze śmiechu.
Ja odkrywam swoje karty, bo ty warta jesteś grzechu
Chciałbym to przeżyć, naprawdę, chociaż raz
Wspólny taniec z tobą, jest taki plan.
Naprawdę chciałbym urealnić te sny
moje i twoje, jestem żywy w nich
Jestem tu jak stworzył mnie Bóg
Prawdziwy, namacalny, rzekłbym jestem twój.
Jestem tu jak stworzył mnie Bóg
Prawdziwy, namacalny, rzekłbym jestem twój.
Jesteśmy z jednego miasta
Miasta bandyckiej miłości
W tym miejscu pulsuje rasta
I chuligani są najgorsi
Jesteśmy ze świętego miasta - święty szczyt
Medalikarze mówią basta - święty szczyt
Jesteśmy z jednego ciasta - święty szczyt
Poczujesz klimat tego miejsca
Dawno nie byłem na Rakowie
Aleje mają w sobie melanż
Poczujesz zapach wielu kobiet
Jesteśmy ze świętego miasta - święty szczyt
Medalikarze mówią basta - święty szczyt
Jesteśmy z jednego ciasta - święty szczyt
Ja bardzo lubię tutaj wracać
Pełno tu grzechów mej młodości
Pełno wyznawców głupich zasad
Pełno strażników moralności
Jesteśmy ze świętego miasta - święty szczyt
Medalikarze mówią basta - święty szczyt
Jesteśmy z jednego ciasta - święty szczyt
Jesteśmy ze świętego miasta - święty szczyt
Medalikarze mówią basta - święty szczyt
Jesteśmy z jednego ciasta - święty szczyt