Ile wściekłości trwoga w was zajadła

Potrafi ciągle z ludzkiej dobyć mowy
A wszak Bastylia wcale nie upadła
I nikt królewskiej nie zażądał głowy

Lud wszystko zna - jałmużnę post i chłostę
I w wasze oczy spojrzy bez zmrużenia
A nikt nie mierzy latarń ludzkim wzrostem
Na szafotach rosną krzyże przebaczenia

Lecz wy widzicie dół kopany w piachu
I sztandar który płynie ponad trony
Nienawiść dzieckiem śmiertelnego strachu
A czegóż mają bać się miliony?

Wszystko się według ich potoczy woli
Choć niejedno jeszcze może się wydarzyć
Póki co tańczmy w rytmie karmanioli
Nim mały kapral obwoła się Cesarzem!

Dlatego chcecie stanąć wbrew ich woli
By czas odmierzać w spadających głowach
By w rozpędzone dźwięki karmanioli
Wszedł marsz przez Alpy armii Suworowa!


Mit ukuty czyli normalność.

Mit ukuty to światło w skrzyni, ptak w klatce,
Miłość w sejfie, forteca głupoty,
Zamek bezmyślnych słów albo
Stabilizacja, postój, spanie
Lub bezpieczeństwo.
Mówienie o jednym, robienie drugiego.
Więcej światła w życiu i prawdy.

Ref:
Razem rozbijamy martwe skamieniałe mity,
Wyobraźnią w schemat.
Razem rozbijamy martwe skamieniałe mity,
Konopniakiem w shitstem.