Ile wściekłości trwoga w was zajadła

Potrafi ciągle z ludzkiej dobyć mowy
A wszak Bastylia wcale nie upadła
I nikt królewskiej nie zażądał głowy

Lud wszystko zna - jałmużnę post i chłostę
I w wasze oczy spojrzy bez zmrużenia
A nikt nie mierzy latarń ludzkim wzrostem
Na szafotach rosną krzyże przebaczenia

Lecz wy widzicie dół kopany w piachu
I sztandar który płynie ponad trony
Nienawiść dzieckiem śmiertelnego strachu
A czegóż mają bać się miliony?

Wszystko się według ich potoczy woli
Choć niejedno jeszcze może się wydarzyć
Póki co tańczmy w rytmie karmanioli
Nim mały kapral obwoła się Cesarzem!

Dlatego chcecie stanąć wbrew ich woli
By czas odmierzać w spadających głowach
By w rozpędzone dźwięki karmanioli
Wszedł marsz przez Alpy armii Suworowa!


Nie mogę tak przejść koło tych miejsc 

Gdzie chodziliśmy razem, tam gdzie mieliśmy bazę
Muszę się zatrzymać chwilę powspominać
Ciebie i mnie, po prostu Ciebie i mnie

Czas nasz wspólny czas
Miłość (chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość, która się skończyła(chórek)
Gdzie jest teraz

Teraz siadam sam ze sobą gadam
O tym, o czym kiedyś rozmawiałem z tobą
Sam siedzę, palę w spokoju myślę o życiu
O tym i o owym melanż mojej głowy
To jest

Czas nasz wspólny czas
Miłość(chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość, która się skończyła(chórek)
Gdzie jest teraz

Jeszcze posiedzę. Pozwól jeszcze dopalę
a potem pójdę sobie dalej
Kiedy się zasmucę wrócę pewnie tu
By tych kilka słów powiedzieć do Ciebie

Czas nasz wspólny czas
Miłość(chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość która się skończyła (chórek)
Gdzie jest teraz