Ile wściekłości trwoga w was zajadła

Potrafi ciągle z ludzkiej dobyć mowy
A wszak Bastylia wcale nie upadła
I nikt królewskiej nie zażądał głowy

Lud wszystko zna - jałmużnę post i chłostę
I w wasze oczy spojrzy bez zmrużenia
A nikt nie mierzy latarń ludzkim wzrostem
Na szafotach rosną krzyże przebaczenia

Lecz wy widzicie dół kopany w piachu
I sztandar który płynie ponad trony
Nienawiść dzieckiem śmiertelnego strachu
A czegóż mają bać się miliony?

Wszystko się według ich potoczy woli
Choć niejedno jeszcze może się wydarzyć
Póki co tańczmy w rytmie karmanioli
Nim mały kapral obwoła się Cesarzem!

Dlatego chcecie stanąć wbrew ich woli
By czas odmierzać w spadających głowach
By w rozpędzone dźwięki karmanioli
Wszedł marsz przez Alpy armii Suworowa!


Atrybutem życia są przeżycia.

Przeżycia są atrybutem życia.
Smak wody i blask księżyca,
Żar słońca i dźwięk przestrzeni,
Odwaga człowieka, siła ognia,
Wir powietrza, zapach ziemi.

Kto zna drzewo,
Ten zna życie.
Ma wiedzę.
W dół i w górę
Kierują się jego gałęzie,
Korzenie.

Wniknąwszy w ziemię
Czynią wzrastanie.
W podróży do nieba
Wspierają wszelkie stworzenie.

Ref:
Prastary ład
Naturalny czad