Nie mogę tak przejść koło tych miejsc 

Gdzie chodziliśmy razem, tam gdzie mieliśmy bazę
Muszę się zatrzymać chwilę powspominać
Ciebie i mnie, po prostu Ciebie i mnie

Czas nasz wspólny czas
Miłość (chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość, która się skończyła(chórek)
Gdzie jest teraz

Teraz siadam sam ze sobą gadam
O tym, o czym kiedyś rozmawiałem z tobą
Sam siedzę, palę w spokoju myślę o życiu
O tym i o owym melanż mojej głowy
To jest

Czas nasz wspólny czas
Miłość(chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość, która się skończyła(chórek)
Gdzie jest teraz

Jeszcze posiedzę. Pozwól jeszcze dopalę
a potem pójdę sobie dalej
Kiedy się zasmucę wrócę pewnie tu
By tych kilka słów powiedzieć do Ciebie

Czas nasz wspólny czas
Miłość(chórek)
Gdzie jest teraz
Czas nasz wspólny czas
Miłość która się skończyła (chórek)
Gdzie jest teraz


On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt

On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że blisko już świt.
Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym,
Śpiewał, że czas by runął mur...
Oni śpiewali wraz z nim:

Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów
Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i głów.
Śpiewali więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał,
I ciążył łańcuch, zwlekał świt...
On wciąż śpiewał i grał:

Wyrwij murom zęby krat!
Zerwij kajdany, połam bat!
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas,
I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast;
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam ten nasz najgorszy wróg!
A śpiewak także był sam.

Patrzył na równy tłumów marsz,
Milczał wsłuchany w kroków huk,
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg...

Patrzy na równy tłumów marsz,
Milczy wsłuchany w kroków huk,
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg...