Tu nie ma nic nienormalnego,
Że każdy szuka czegoś innego,
Że każdy idzie własną drogą.
Nie zmuszaj nikogo żeby szedł za tobą.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Ref: Family front wake up, wake up.
I tak mijają dzień za dniem.
Początek i koniec jest jak sen.
Żadna chwila nie powtórzy się.
Każdą jak najlepiej przeżyć chciej.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Chyba dobrze, dobrze o tym wiesz.
Jeśli potrafisz, możesz żyć jak chcesz.
Ref: Family front wake up, wake up.
Ocean w nas śpi
I horyzont z nas drwi
Płytka fala fałszywie się mieni
A prawdziwy jest rejs
Do nieznanych ci miejsc
Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni
I na tej z wielu dróg
Po co ci para nóg
I tak dotrzesz na pewno do końca
Nie potrzebny ci wzrok
Żeby wyczuć swój krok
I nie musisz wciąż radzić się słońca
Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni
By przy śmierci twej być
Płakać śmiać się i drwić
To jedyny cel twojej eskorty
Oddaj komuś rząd dusz
I na własny szlak rusz
Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty
Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą