Po ulic mokrym ciemnym tle,
Pod prószącymi latarniami,
Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
Dawno nie było nam tak źle-
Zostaliśmy zupełnie sami.
Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
Ja się zawiodłem, cień zawiódł się -
Tak jest już z tymi dziewczynami!
I wlokę go, on wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
Ja mówię: z jej kaprysów drwię,
Nie będzie kierowała nami!
I wlokę go, on wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
Był czas gdy cień mój cieszył się -
Jak ona mnie - jej cień go mamił...
I wlokę go, on wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
A teraz mówi: z żalu kpię!
Lecz dobrze wiem że mówiąc - kłamie,
Więc wlokę cień, cień wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami...
Tak pocieszamy wzajem się
Idąc długimi ulicami...
Ja wlokę cień, cień wlecze mnie,
Kałuże lśnią nam pod nogami.
Dla uświęcenia pewnej części całości
Wyznaczamy pewien krąg świadomości.
Jedność w wielości, wielość w jedności.
Jedność w wielości, wielość w jedności.
Rytualny kawałek ziemi,
Ciasta do spożycia.
Rytualny kawałek ziemi,
Ciała do spożycia.
Do spoko życia
Spoko spoko spoko...
Ludzie próbują się chować.
Oni nie wiedzą, że to nie jest droga.
Stracisz to, co masz, gdy tego nie używasz.
Stracisz to, co masz, gdy tego nie używasz.
Lecz dostaniesz jeszcze więcej
Z tego co zużyłeś.
Lecz dostaniesz jeszcze więcej
Z tego co zużyłeś
W dobrej intencji,
Z naturalnych swoich sił.
W dobrej intencji,
Z naturalnych swoich sił.
Rub ritual is the best.
Ja to wiem i ty to wiesz.
Rub ritual is the best.
Ja to wiem i ty to wiesz.
Nie marnuj ducha dla złej pogody.
My dajemy Ci łyk swobody.
Łyk swobody dla dobrej pogody ducha,
Łyk swobody dla dobrej pogody.
Interpersonalif kozmik relation
Interpersonalif kozmik relation
Rub ritual, rub ritual I say.
Rub ritual, rub ritual I say.